Prezydent, wreszcie…

Po wielu miesiącach wakatu na stanowisku Prezydenta Rzeczypospolitej, w dniu dzisiejszym 24.07.2017 roku poznaliśmy wreszcie jego nazwisko. Prezydentem wszystkich Polaków został Andrzej Duda. Komuś w kraju trzeba w końcu zaufać. Moje poparcie dla Prezydenta Andrzeja Dudy nie jest jednak bezwarunkowe i na wieczność. Nadal będę obserwował jego działania. To ja jestem suwerenem, jestem częścią Narodu Polskiego a on ma służyć naszemu Narodowi. Narodowi a nie Kaczyńskiemu czy PiSuarowi. Jeżeli to zrozumiał to chwała mu za to. Nawiązując do „Ucha Prezesa” można powiedzieć koniec z oczekiwaniem Dudy na audiencję u Kaczyńskiego. Teraz Kaczyński powinien prosić o audiencję u Pana Prezydenta. Lepiej późno niż wcale. Wierzę, że w PiSuarze jest wielu porządnych ludzi i zdolnych polityków. Może wreszcie potrafią urwać się ze smyczy Kaczora. Dla ludzi takich jak Kaczyński, Macierewicz, Błaszczak, Ziobro, Szydło, Terlecki, Brudziński, Kamiński, Kempa, Mazurek, Jaki, Kurski i wielu im podobnych nie powinno być już miejsca w polskiej polityce. Użyję tutaj słowa Kaczyńskiego – won! Raz na zawsze won!
P.S.
Pilnować Prezydenta trzeba, oby tylko nie okazało się, że to wszystko jest ukartowane. Tego suweren nie wybaczy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prezydent. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.