Przywództwo

W Polsce rozpczęła się rewolucja. Ludzie mają dosyć obłudy, chamstwa i bezprawia rządzącej kliki. Każda rewolucja musi mieć swoich przywódców. Ale ludzie mają już dosyć tych którzy swoją szansę mieli i ją zmarnowali. Schetyna podzielił Platformę, pozbył się swoich przeciwników, otoczył się klakierami i mianował wodzem opozycji. Nie, to nie ta osobowość. Znacznie lepiej prezentuje się Budka i to on ma szansę porwać tłum. Petru swoim zachowaniem w grudniu pokazał, że Ojczyzna i rodzina są dla niego na drugim planie. Ważniejsza była świeżo upieczona kochanka-posłanka. Polityka takich błędów nie wybacza. Pierwsze skrzypce zaczęły więc grać kobiety – Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Katarzyna Lubnauer. Ta druga tłumów nigdy nie porwie, nie ma takiego daru. Zawsze jednak jej wypowiedzi są bardzo mądre i rozsądne a wiedza prawna i ekonomiczna na wysokim poziomie. Na prawdziwą gwiazdę polskiej sceny politycznej wyrasta pani Kamila. Bardzo przebojowa, zawsze świetnie przygotowana merytorycznie, ambitna i wykształcona. W Polsce mieliśmy już trzy kobiety na stanowisku Premiera. Suchocka – zbyt święta, nieznająca realiów codziennego życia rodzinnego. Kopacz – beznadzieja, od niej zaczął się upadek Platformy. Według mnie to ona swym postępowaniem umożliwiła dojście do władzy Kaczyńskiemu i jego wiernym przydupasom. Mogła postawić przed Trybunałem Stanu Ziobrę i Kaczyńskiego ale zabrakło jej odwagi. Wolała wyjechać do Gdańska by nie brać udziału w głosowaniu. Pasuje do niej cytat z „Wesela” – „Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur”. Powinna już odejść z polityki. Szydło – kobieta na posyłki, typowe bmw – bierna, mierna ale wierna. Kukła wykonująca polecenia szefa. Za swą wierność otrzymuje całuska w rąsię od Prezia i już jest w siódmym niebie. Kolej na Panią Kamilę. W niej widzę przyszłego Premiera. Warunkiem niezbędnym jest zjednoczenie opozycji. Nie z miłości do siebie ale przeciw dyktaturze Kaczora.

Ten wpis został opublikowany w kategorii A może być tak pięknie.... Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.