Rozmowa

Podobno wczoraj, krótko przed rozpoczęciem obrad Komitetu Centralnego tfu… Politycznego PiSuaru doszło do krótkiej rozmowy między Kaczyńskim a Szydło. Oczywiście bez świadków ale rozmowa ta mogła wyglądać mniej więcej tak:
– Beata, musisz dzisiaj podać się do dymisji.
– Prezesie kochany, ja? Dlaczego? Dzisiaj?
– Tak postanowiłem. Nie możemy już czekać. Musimy coś zmienić.
– Ale dlaczego? Przecież jest tak dobrze.
– Dobrze, dobrze… Bo postanowiłem i koniec.
– Prezesie kochany, ale to co ja teraz będę robić?
– Odpoczniesz. Zobacz jak marnie wyglądasz. Zmarszczek przybyło i nawet te twoje głupie broszki zaczynają się powtarzać.
– Ale to ja kupię jeszcze nowe.
– Daj spokój. Odpoczniesz.
– To może chociaż czwartym wicepremierem mogłabym? – z płaczem mówi Szydło, klękając przed Kaczyńskim.
Kaczyński chwilę się waha.
– No dobra, tak na próbę.
– Dziękuję, dziękuję serdecznie Prezesie kochany, najdroższy – Szydło z radości całuje dłonie Kaczyńskiego.
– No już, już, już… Chodźmy bo już czekają na nas. Popraw sobie makijaż i idziemy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Co tam panie w PiSuarze.... Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.